Pan Prezes przychodzi do Freelancera. Po ustaleniach telefonicznych nachodzi czas spotkania oko w oko przychodzi zatem Freelancer do Pana Prezesa. Rozmawia z Panią Sekretarką, czeka chwilę, wchodzi do gabinetu Pana Prezesa
Pan Prezes: Dzień dobry. Zaprosiłem Pana, gdyż chcielibyśmy odświeżyć naszą stronę internetową. Zapoznał się Pan z linkiem który wysłałem, chcielibyśmy zrobić z tego coś na miarę obecnych czasów.
Freelancer: Tak, oczywiście (otwiera dotychczasową stronę Firmy Pana Prezesa, pamiętającą czasy gdy hitem sezonu były animowane gify). Trzeba to przerobić. Przeróbki obejmą to i tamto, grafikę trzeba zrobić na nowo, koszt nowej strony to około 2500 zł.
Pan Prezes: Och, ale wie Pan, nie potrzebujemy kosmicznej rakiety od razu. Wystarczy coś prostego ale solidnego, mamy na to jakieś 1200 zł.
Freelancer (zmieszany): Hm
no dobrze
możemy zrezygnować z części funkcjonalności, możemy zaangażować tańszego grafika
1200 netto powinno wystarczyć, żeby Pańscy klienci nie zamykali przeglądarki zaraz po wejściu na stronę.
Pan Prezes: Ale my mamy tylko 1200 zł, brutto, na więcej nas nie stać, przecież to tylko strona internetowa!
Freelancer: Panie Prezesie! 1200 zł brutto minus VAT to będzie 983 zł. Minus podatek, to jakieś 826 zł. Proszę pomyśleć, ile Pan zarabia w godzinę. Nad projektem będą pracowały dwie osoby ja i grafik. Proszę zatem podzielić te 826 zł na dwie części zostaje około 413 złotych. Czy chciałby Pan, żebym nad stroną Pana firmy spędził tyle godzin, w ile Pan zarabia swoje 400 zł? Proszę pamiętać, że dojazd do Pana i powrót do biura zajmuje mi godzinę, a spotkanie trwa już pół godziny, wcześniej spędziliśmy pół godziny na rozmowach telefonicznych, co daje dwie godziny czasu już wykorzystanego. Czy zatem sądzi Pan, że strona wykonana w tej cenie może być dobra i ciekawa, czy może prezentować Pana firmę jako solidnego, realistycznie spoglądającego na świat partnera w interesach?
znalezione na:
[link]